Jak korepetycje szkodzą uczniom? – podcast #2 – Strefa Korepetytora

#2 Jak korepetycje szkodzą uczniom? – transkrypt (podcast #2)

Dzisiaj pomówimy sobie krótko o tym, jak zajęcia prywatne mogą szkodzić uczniom. Jak wiesz, wszystko, co robimy może mieć swoje plusy i minusy i nie inaczej jest w przypadku korepetycji. Może pomyślisz sobie, że to jakiś przewrotny temat i szukanie dziury w całym, jednak coś w tym jest i przyznali to zarówno moi uczniowie jak i ich rodzice.

Mama pewnej dziewczynki powiedziała, że jej córka nie słucha pani na zajęciach w szkole, ponieważ wie, że i tak przyjdzie do niej korepetytorka i jeszcze raz będzie jej tłumaczyć tę samą partię materiału. Czy na dłuższą metę nie uczy to słuchaczy pewnego rodzaju bezradności i polegania na kimś innym zamiast na sobie? Czy podopieczni potrafią też być samodzielni?

Może to paradoks, ale mając swojego korepetytora uczniowie spędzają w rezultacie mniej czasu na nauce Twojego przedmiotu. Gdy natrafiają na przykład na trudniejsze teksty w obcym języku, nie sprawdzają wszystkich nieznanych słów, tylko się ich domyślają.

A mniej więcej tak wyglądała wypowiedź ucznia:

„Chodzę już do pana kolejny rok i to, co robimy na zajęciach pozwala mi być na bieżąco. Właściwie teraz to do zajęć szkolnych w ogóle się nie przygotowuję jak kiedyś. Poza tym dużo pamiętam z naszych zajęć, więc w domu już sobie nie powtarzam, tylko wie pan – może trochę słówka i takie tam rzeczy. Ogólnie rodzice są zadowoleni z postępów i w sumie lepszy to już być nie muszę, a klasa i tak nie radzi sobie tak dobrze, jak ja. Przecież nie mogę się rozwijać w nieskończoność z tego angielskiego. Wie pan, i tak jest o niebo lepiej niż kiedyś”.

Moim zdaniem korepetycje są oczywiście pomocne, jeśli dostarczane są uczniowi z pewną instrukcją obsługi. Twój słuchacz powinien wiedzieć, że tylko pomaga mu się osiągnąć pewne cele, ale to on i tak ma się uczyć samodzielnie i jest odpowiedzialny za to, co robi. Niech nie zostanie uśpiona jego czujność i pracowitość.

Inną wadą korepetycji może być fakt, że z czasem uczeń zbyt mocno wyróżnia się na tle klasy ze swoją wiedzą i zachowuje się przemądrzale. Może nie mieć złych intencji i nawet tego nie zauważać, ale jego podekscytowanie i wzmożona aktywność zostaną odebrane przez osoby słabsze w negatywny sposób.

Mniej więcej tak opowiada o swoich zajęciach uczennica liceum:

„Wie pan co, w tej nowej szkole to nam podręcznik dali o poziom niższy niż w 8 klasie, bo grupa jest generalnie słaba. I tak siedzę na tych zajęciach jak ta trąba i mnie krew zalewa, że inni nie wiedzą takich prostych rzeczy! A nauczycielka też nie potrafi dać mi czegoś ambitniejszego do roboty, jakiegoś projektu, czegoś dodatkowego, a może ja sama powinnam o to zapytać? Tylko, że z drugiej strony to mi się nawet nie chce, bo pewnie i tak rozwiązałabym to w minutę. A chłopaki stale krzyczą, że jestem kujonką, więc pewnie nie warto się wychylać”.

Twój uczeń wypadnie pozytywnie na tle klasy, jeśli będzie potrafił zachować umiar i pozwoli innym rówieśnikom zabierać głos podczas zajęć. Z drugiej strony, nie łatwo mu będzie być sobą, jeśli będzie go „rozpierać” ta posiadana wiedza.

A czy w Twoich uczniach nie buduje się taka niepoprawnie postrzegana pewność siebie? Czy Twój podopieczny nie drażni swoim zachowaniem innych osób podczas zajęć w szkole? A co właściwie poradziłbyś uczniowi, którego okrzyknięto kujonem?

Gdy pracujesz z uczniem, który już bardzo dobrze radzi sobie z bieżącym materiałem, to jest coś, co możesz dla niego zrobić. Nie przerabiajcie tematów w podręczniku „do przodu” i nie rozwiązujcie zadań w jego ćwiczeniu. Skupcie się na oferowanych przez Ciebie kartach pracy i alternatywnych podręcznikach czy arkuszach egzaminacyjnych. Uczeń powinien panować nad tym, co dzieje się w podręczniku, ale pozostaw dla niego choć część treści w każdym rozdziale. W ten sposób będzie mógł dowiedzieć się w szkole czegoś nowego, zainteresować się lekcją i zrozumieć, że zawsze jest coś, czego może nie wiedzieć.

Inna taką negatywną stroną korepetycji jest uśpiona czujność ucznia. Pewni uczniowie czują, że płacąc korepetytorowi za zajęcia otrzymują w ten sposób tak jakby ubezpieczenie i gwarancję odniesienia sukcesu, może nawet zdanej matury.

Niekiedy słuchacz myśli, że jeśli dzisiaj na zajęciach prywatnych ocenię jego słownictwo na czwórkę, to za trzy dni poziom tej wiedzy będzie dokładnie taki sam. Niekiedy uczeń polega w pełni na korepetytorze i nie bierze poprawki na to, że ten mógł czegoś nie zauważyć lub przypadkowo pominąć, a to pojawi się na przykład na teście. Jest wiec ryzyko, że podopieczny przestaje myśleć za siebie i dbać o swój interes.

Poza tym korepetycjom można zarzucać, że są zawsze odcięte od rówieśniczej współpracy, ponieważ odbywają się, no cóż – indywidualnie. Słuchacze uczą się z Tobą w izolacji, często poza swoim domem i muszą być dość elastyczni. Niekiedy może Wam to zająć wiele, wiele lekcji, zanim poczujecie tego ducha współpracy. Czy więc czasem nie lepsza byłaby nauka w grupie – z młodzieżą na podobnym poziomie rozwoju społecznego – jak w szkole językowej?

I jeszcze jedno zagadnienie – z powodu korepetycji cierpią też pedagodzy szkolni. Gdy co raz więcej osób korzysta z dodatkowych zajęć, w klasie powstaje pewna dysproporcja i nauczycielom jest coraz ciężej pracować ze swoimi uczniami. Może to przy okazji rzutować na motywację klasy i wydawać się komuś nie fair.

Na koniec mam tylko nadzieje, że sam korepetytor nie zniechęca ucznia do nauki, nie piętrzy przed nim wymagań, których nie potrafi później zweryfikować i że nie powstają żadne konflikty osobowości. Wierzę, że każdy korepetytor wykonuje swoją pracę rzetelnie, najlepiej jak potrafi i na poziomie zaawansowania, na który się zgodził.

Obecność korepetycji w edukacji ucznia ma jak widać swoje mniejsze czy większe ograniczenia, oczywiście w zależności od podejścia młodzieży. Chcę, żeby korepetytor nie myślał, że jest pewnego rodzaju cudotwórcą. Przyda się odrobina dystansu do samego siebie, rozwaga we wszystkim, co robimy, aby zajęcia prywatne przynosiły jak najwięcej korzyści.

A co Ty możesz zrobić słysząc te wszystkie wady?

Widzisz, uczniowie to „stworzenia”, które mają oczy, uszy i posługują się logicznym myśleniem. To nie roboty, ale istoty rozumne – homo sapiens, i da się z nimi rozmawiać. Może za chwilę powtórzę to samo, ale to właśnie rozmowa o życiu szkolnym ucznia jest bardzo bardzo ważna. Nie spędzajcie czasu wyłącznie na tym, co pokazuje Wam podręcznik, wplatajcie trochę tej prozy życia w Wasze konwersacje w obcym języku. Nie zaszkodzi też poruszyć kilku słów po zakończonych zajęciach, zapytać ucznia, czy Wasz przedmiot ciekawi go na dłuższą metę, czy wiąże z nim jakąkolwiek przyszłość, czy chciałby coś zmienić w sposobie pracy. Dowiedz się też jak radzi sobie klasa, jaka panuje atmosfera, czy Twój uczeń czuje, że jest gdzieś w czołówce klasy, czy może na szarym końcu.

Wiesz, jeden uczeń wymienił i rozwinął wypowiedź na temat kilku zupełnie mi nowych problemów nastolatków i to dało mi do zrozumienia, że wciąż nie wiem wszystkiego o uczniach i czasem nie potrafię postawić się w ich sytuacji. Można 20 lat prowadzić korepetycje i stale czegoś nie zauważać lub być niewidomym na trendy nowego pokolenia. To jest naprawdę możliwe! Generalnie, fundamentem jest dialog, a uczeń prawdę Ci powie.

Na zakończenie, życzę Ci traktowania ucznia całościowo, dostrzegania go nie tylko jako osoby posługującej się wiedzą z Twojego przedmiotu. Można niepostrzeżenie wpaść w taki wir przekazywania wiedzy, odpytywania z niej i mieć gotową relację dwóch robotów. Ty robotycznie wykonujesz swoje czynności pedagoga, a uczeń mechanicznie i rutynowo stara się sprostać Twoim oczekiwaniom. Jak to się mówi, pieniądze się zgadzają, uczeń otrzymuje dobre oceny, nawet rodzice są zadowoleni, tylko czy naprawdę tak zupełnie wszystko jest w porządku? Czy pod tym obłoczkiem nie kryje się jakaś iluzja? Czy nie ma jakichś niedopatrzeń lub powielania złych schematów?

Życzę Ci odpowiedniego podejścia, zastanowienia się, zatrzymania na chwilę i zwrócenia uwagę na to, czy aby wszystko zmierza w dobrym kierunku. Pamiętaj, że do pomocy masz zawsze rodziców ucznia i dbaj o ten dobry kontakt.

Do usłyszenia!

You may also like...